| Długo zabawił kapitan |
|
Długo zabawił kapitan Bligh na Tahiti, dłużej niż było trzeba, ale jakże trudno było porzucić cudowny klimat tych wysp, jakże trudno rozstać się z przyjaznymi ich mieszkańcami, a zwłaszcza z mieszkankami. Przyszedł jednak czas odjazdu. Na okręt załadowano 1000 młodych drzew chlebowych, rosnących w splecionych z bambusowych witek koszach napełnionych żyzną ziemią. Na brzegu zebrał się tłum wyspiarzy, żegnający ze łzami drogich gości. Dano znak, by podnieść kotwicę.
Bunt wybuchł bez uprzedniej zmowy, bez knowań i spisków, spontanicznie. Za burtę poleciały drzewa chlebowe; wyrzucono również i kapitana. Statek porąbano i spalono, aby nigdy nie kusił myślą powrotu. Wiadomo jednak, co w owych czasach czekało śmiałków za bunt w marynarce angielskiej - karna ekspedycja i straszna śmierć w torturach. Buntownicy nie śmieli więc pozostać na głównej wyspie. Wzięli ze sobą wybranki swych serc i odpłynęli daleko na małą, bezludną wysepkę Pitcairn. Nie minęły jednak dwa lata, a czy to z tęsknoty za ojczyzną, czy też lęku przed wykryciem eks-marynarze jakby poszaleli. Wszyscy co do jednego zginęli w bratobójczych walkach. Jako pamiątka pozostali po nich na wysepce wyjątkowo piękni potomkowie. odchudzanie | Tworzywa sztuczne | łożyska walcowe |